15391186_1222139697860461_773841075971828499_nAż trzech Mikołajów w towarzystwie Śnieżynek rozwiozło wczoraj (6.12) paczki do około setki dzieci. Akcja „Wielka Paka Dla Dzieciaka” odbyła się już po raz ósmy i skierowana jest do dzieci z rodzin najbardziej potrzebujących na terenie Jeleniej Góry.

Pomysłodawczyni tego wydarzenia – Dorota Mazur, która jest wychowawcą i nauczycielem w Bursie Szkolnej Nr 1 wspomina początki tej akcji i okoliczności jej powstania. – Gdy rozpoczynałam pracę w bursie, to w większości placówek oświatowych organizowano podobne akcje z tym, że pod wyszczególnione placówki czyli pod dom dziecka lub pogotowie opiekuńcze. Pomyślałam sobie wtedy, że są też dzieci w naszym mieście, do których Mikołaj prawdopodobnie nigdy nie zawita z prezentem, czyli do dzieci z rodzin najbardziej potrzebujących pomocy. Początki były bardzo skromne. Zaczynaliśmy od około 30 paczek, z czego większość rzeczy był po moim dziecku. Z biegiem czasu „Wielka Paka Dla Dzieciaka” nabierała rozpędu. W drugim roku działalności, do akcji poprzez ogłoszoną zbiórkę starych zabawek wśród swoich uczniów, dołączył Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 1. Z czasem dołączały kolejne placówki oświatowe. Obecnie akcję wspomagają ZSO Nr 2, SP Nr 11, Gimnazjum Nr 1, SP 10, czy też SP Nr 2 – opowiada.

– Można powiedzieć, że „Żerom” uczestniczy w tej akcji od początku – mówi nauczyciel Roman Zieliński. – Dzieciaki są świetne w naszej szkole. W sytuacjach kiedy trzeba pomóc innemu człowiekowi, robią to z całego serduszka, mają świadomość, że uczestniczą w czymś wyjątkowym i dotyczy to też tej akcji. Wystarczy tylko rzucić hasło, że zbieramy zabawki dla innych dzieci i oni te zabawki przynoszą. Później pierzemy je, jeżeli jest taka potrzeba to zszywamy i przekazujemy bursie. Chciałbym podkreślić to fakt, że poprzez takie działanie uczniowie czują się lepsi, że robią wielką „radochę” tym małym dzieciom – mówi.

Słowa Romana Zielińskiego potwierdza uczennica drugiej klasy liceum w ZSO Nr 1 i mieszkanka bursy Dominika Daniszewska. – Od dwóch lat uczestniczę w tym wydarzeniu. Cel jest bardzo szczytny i choć czasami przeżycia bywają traumatyczne, to wiemy, że niesiemy radość innym ludziom i może to nas wiele nauczyć. To jest też wiele pracy włożonej przez nas, bo same robienie paczek trwało dwa tygodnie – dodaje Dominika.

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,66330